To będzie blog tylko i wyłącznie o filmach, które obejrzałam i jakoś przeżyłam. O filmach, z których coś wyniosłam, które mnie poruszyły, zostawiły ślad choćby w postaci jednej świetnej roli, czy zadziałania na wyobraźnię. Trzeba było znaleźć takie miejsce, w którym można wylać swoje opinie, żale, emocje, wrażenia i ten blog będzie taki. Chodzi o to, żeby każdy obejrzany film jakoś utrwalić, móc wrócić do tego, co się kiedyś o nim myślało - bo po latach często odbiera się film inaczej. Będzie można wrócić i pomyśleć sobie: "Jeju, jak to mogło mi się podobać" albo "czemu skupiłam się na tym, a tu chodziło o coś całkiem innego?" Ma to być miejsce dla mnie archiwizujące moje własne wspomnienia, pamiętnik miłości, którą jest moja miłość do kinematografii.
piątek, 23 kwietnia 2010
First one
To będzie blog tylko i wyłącznie o filmach, które obejrzałam i jakoś przeżyłam. O filmach, z których coś wyniosłam, które mnie poruszyły, zostawiły ślad choćby w postaci jednej świetnej roli, czy zadziałania na wyobraźnię. Trzeba było znaleźć takie miejsce, w którym można wylać swoje opinie, żale, emocje, wrażenia i ten blog będzie taki. Chodzi o to, żeby każdy obejrzany film jakoś utrwalić, móc wrócić do tego, co się kiedyś o nim myślało - bo po latach często odbiera się film inaczej. Będzie można wrócić i pomyśleć sobie: "Jeju, jak to mogło mi się podobać" albo "czemu skupiłam się na tym, a tu chodziło o coś całkiem innego?" Ma to być miejsce dla mnie archiwizujące moje własne wspomnienia, pamiętnik miłości, którą jest moja miłość do kinematografii.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz